Niepokojące ob(j)awy
Kwiecień 18, 2012
Rozedrgana. Pulsująca. Niespokojna.
Rozrywana. Odkochana. Pani Wojna.
Army of Me
Marzec 16, 2012
Poczuj się mną. Nazwij mnie sobą. Stocz bitwę o bitność, zawojuj kobiecość. Batalia boli, a bojowość się rodzi. Ufnie rozbrojona ja na fortyfikacji z piasku. Zasiek z patyków chroni nie do końca. Wśród ofiar pasja, poległa od ciosów. Siły zbrojne wciąż silne, a tak łatwo słabną. Walczyć, poddać się czy uciec? Jak wygrać, kiedy drut tak kolczaście owinął mi serce?
the end
Listopad 16, 2009
To ostatni wpis na tym blogu.
Takie stwierdzenie jest zazwyczaj dobrym momentem do robienia podsumowań i owszem – podsumowałam – ale w mojej głowie. Blog istniał kilka lat, czasem mi pomagał, czasem nie. Przeszłość bywała różna, wiele się nauczyłam. I odcinam się grubą kreską.
Czas na coś nowego.
Pozdrawiam niewielkie grono czytelników
Osobowość
Listopad 7, 2009
Ja: Co tak patrzysz?
On: Twój tyłek jest najlepszą częścią całej Twojej osobowości.
Pozdrowienia ode mnie i koleżanki Anginy.
Bez zęba na przedzie
Listopad 6, 2009
Mam szczerbatego chomika.
Dwie górne jedynki i jedna dolna.
Iko przytył, urosły mu wąsy i nie ma uśmiechu amanta.
Twierdzi, że przy takim futrze nie jest mu potrzebny.
Czy ktoś już to Pani mówił?
Październik 8, 2009
Ranek, ciepłej wody nie ma, zimny prysznic. Ała.
Lodowaty chłód stłumiony puszystym żółtym szlafrokiem.
Ta sama droga, szybki krok, autobus w korku. Ja kontra czas.
Zimno mi, ciepło mi, do menopauzy mam jeszcze kawałek.
Chodnik, ktoś mi się przypatruje.
Nieznajomy podchodzi, obejmuje.
“Pięknie dziś Pani wygląda. Czy ktoś już to Pani mówił?”
Musiałam mieć duży znak zapytania wyryty na twarzy.
Brand new day
Sierpień 24, 2009
Chleb z masłem,
zielona herbata od Niego,
Sting w głośnikach,
spełnienie gdzieś tam w środku,
przy Nim wreszcie mogę być sobą.
Więcej mi nie trzeba.
uskrzydlona
Sierpień 19, 2009
My i Legnicka sycząca za szybą.
Jest noc, jest wieczór, jest ciemno.
Desperados kusi szyjką, kabanos niekoniecznie.
Ostrów, nie tak tumski jak kiedyś.
Szesnaście metrów rusztowań.
My i Maynard balansujący w głośnikach.
Pomidor na szczęście okazał się kłamstwem!
A wtorki bywają gorące.
Uwielbiam szybkość w Twoim wydaniu.
Czy wiesz, że urosły mi skrzydła?
Dość nisko, żółte, bawełniane.
Bez puenty.
nietoksyczna termoutwardzalna
Sierpień 17, 2009
Ja vs zakupy.
Po chleb poszłam.
Uległam.
Modelina fluorescencyjna.
10 kolorów.
Nadal jestem dzieckiem?
“Nietoksyczna, termoutwardzalna, można malować farbami, idealna do kompozycji z różnymi dodatkami, ugniatać w dłoniach do zmiękczenia”.
To właściwie o mnie.
Co Wam ulepić?
jeśli
Sierpień 16, 2009
Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci.
[Emil Cioran]