Imogen Heap

maj 27, 2007

Niesamowity głos.

Piątkowe rozmowy na 10. piętrze poznańskiego wieżowca, na mokrych od deszczu parapetach, przy burzy, przy piwie, ale nie przy tym, przy czym bym chciała.

Zasypiam z psem.

Prawie udane włamanie mojego autorstwa. Popołudniowa sobota już we Wrocławiu. Kilka nie najlepszych myśli. I pusta niedziela. Zwyczajnie mi źle. Czemu?

Banał

maj 20, 2007

Tak bardzo chciałabym poczuć, że komuś na mnie zależy.

Burza

maj 16, 2007

Niekontrolowana, nieprzemyślana, niechciana burza uczuć, emocji i myśli. Stabilności brak, samotności aż za dużo. Przewartościowania, banały, życiowe wybory. Wszystko się przeplata. Nie wiem ile siły mi jeszcze zostało.