Don’t wait for the opportunity, make the opportunity
lipiec 21, 2007
Guten Tag Kollegen und Kolleginen. Jest dobrze.
Poszerzam kontakty, w planach rozmowa z Google US Headquarters, długo wyczekiwana wyprawa na Hel (może w końcu się uda? ;p), firmowy wyjazd integracyjny, Callan (wreszcie) i parę innych przyjemnych spraw.
Czytam “Madame” Antoniego Libery i nie żałuję kontaktu z fryzjerką
Pozdrawiam poznańsko.
Shitty weather
lipiec 10, 2007
“Nieznośnie jest żyć w kraju, w którym nie ma poczucia humoru, ale jeszcze gorzej jest żyć tam, gdzie poczucie humoru jest do życia konieczne” [B. Brecht]
Pogoda kiepska. Miał być wyjazd nad morze, ale na razie nie ma to większego sensu. Melancholia wewnątrz mnie. Widzę ciemność. Z małymi przebłyskami.
Oddałam fryzjerowi moje włosy, jeszcze nie wiem czy żałuję.
To w sumie tak jak u mnie
lipiec 2, 2007
Dziś ogromna ulewa, ja jeszcze w pracy, w t-shircie, bez parasola.
- ja: “Chłopaki, pożyczcie parasol, co?”
- chłopaki: “Nie”
- ja: “Czemu?”
- chłopaki: “Ma nas ominąć miss mokrego podkoszulka?”
Poza tym dość hm… ciekawy weekend pod Poznaniem. Dwa kolejne zapowiadają się jeszcze korzystniej.
Koniec studiów. Serce wciąż bije.