Płaczę
styczeń 29, 2008
Płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę płaczę
Boli!!!!!!!!!! Nigdy nic nie bolało bardziej
Aerobiczna 6 Weidera
styczeń 27, 2008
Dziś zaczęłam.
P.S. Koreańsko-japońskie żarcie jest do dupy.
“Success is my only motherfuckin option, failures not” [Eminem]
styczeń 27, 2008
Sukces raz jest, raz go nie ma.
Sukcesem jest zakończenie studiów podyplomowych w takim stylu, w jakim chciałam. Brakiem sukcesu jest cała reszta.
Sukcesem jest każdy nowy dzień z teoretycznie nowymi siłami i energią. Brakiem sukcesu jest ciągła niepewność.
Sukcesem jest nowa przyjaciółka Simona, gryzoń. Brakiem sukcesu jest to, że nie można z nią pogadać.
Sukcesem jest otwarcie na ludzi. Przyglądanie się im w tramwajach, w pociągach tak jak nigdy wcześniej. Rozmowy z obcymi tak, jakbyśmy znali się od lat. Brakiem sukcesu jest to, że to wciąż za mało. Że ta pustka we mnie wciąż istnieje.
Sukcesem jest to, że wciąż jest we mnie siła. Brakiem sukcesu jest to, że nie wiem jak długo.
Gasnę
styczeń 26, 2008
Odejdę cicho, bo tak chcę
I ja wiem, że będę wtedy sama
Nikt nawet nie obejrzy się
I ja wiem, że będzie wtedy cicho
I tylko w Twoje oczy spojrzę
Tę jedną prawdę będę chciała znać
Nim sama zgasnę, sama zniknę
usłyszę w końcu to co chcę (?)
[A. Chylińska - Kiedy powiem sobie dość]
Weekend
styczeń 23, 2008
Zapowiada sie interesująco.
Pościel
styczeń 22, 2008
Pościel jeszcze pachnie nim i jego perfumami.
Jutro pranie.
A ty ilu masz znajomych na naszej-klasie?
styczeń 20, 2008
Pociąg, ulica, biuro, centrum handlowe. Wszędzie nasza-klasa. Pogawędki, szukanie znajomych, liczenie znajomych. Najlepsze foty z najodleglejszych wojaży, z najlepszych ujęć, w najlepszym świetle i z najlepszym makijażem. Galerie ociekające słodkawymi komentarzami. Znajomi z podstawówki, przedszkola i żłobka, których nie widzieliśmy kilkanaście lat, muszą być w naszych kontaktach.
Epidemia, lans czy normalna sprawa?
Karol…
styczeń 17, 2008
… kocham Cię.
Sen
styczeń 15, 2008
To jest mój sen
ten sen przeraża mnie
w pokoju bez ścian zamykam się
nie ma nic, nie ma mnie
niby bezpiecznie, ale wcale nie jest dobrze w moim śnie
[E. Bartosiewicz]
Ja w roli znaku zapytania
styczeń 15, 2008
Zawroty głowy, rzyganie i koniec ze spokojnym snem. A mimo to wciąż pełna pozytywnych myśli. Ja jako znak zapytania.
P.S. Dostałam feedback, że mam nie pisać o rzyganiu. Cenzurze mówimy stanowcze “nie”