180
marzec 14, 2009
Obrót o 180 stopni.
very-loud-whisper
marzec 12, 2009
Uprawiam miłość z Nastrojem. Nastrój Kowalski jest dziś zmysłowy i lekko zamyślony. Do twarzy mu bez koszuli. Mówi “wiesz, nie lubię świec”. Gasi świece i pragnienie. Rozpala pożądanie. Mówi, ale go nie słucham.
Nastrój zabarwia się emocjonalnie. “Popraw mi subiektywność, proszę” – to mój szept. On ogarnia doszczętnie. Wstępnie gra czułością. Później panuje, wzdychając chwilami. Wstaje, zapina koszulę.
Nie podzielę się nim.
wishlist
marzec 11, 2009
Nie zdziadzieć.
Nie stać się wlekącym nogami malkontentem.
Nie tracić beztroski.
Nie tracić siły.
Nie rzucać się z motyką na słońce. [chociaż, czemu nie?]
Być dzieckiem.
W oparach wifi labilnością grzeszę, gryząc przy tym boleśnie
marzec 8, 2009
Bawimy się w dom. Jest ona, jest on. Cztery ściany i sufit prawieśnieżnobiały też. Różowa rzeczywistość, szarość zakamuflowana.
Lista atrybutów rodzinnych jest stała. Mikrofala prasująca, lodówka piorąca, telewizor kolorowy. Robot-mikser gratis. Wspólne klucze dodane do wspólnych spraw, nierówność zbiegająca do zera. Równia pochyła.
Zobowiązania ustawiają się w kolejce, znudzone jedno za drugim. Miłe słowa kładą się do łóżka, obietnice chowają po kątach. “Kocham Cię”, “ja Ciebie też” jako ciągi znaków. Miło, bezpiecznie, stabilnie przeplatane z niepewnie, kąśliwie i wrogo. Skompilowane tak, by skomplikowanie trwać.
Hossa w sobotę, bessa we wtorek. Ile warte są zabawy w dom? Nie są warte nic.
Nic.
Draft message with happiness
marzec 3, 2009
Dobrze zyskać pewność, że wszystko co sprawiło mi wcześniej ból, finalnie mnie uszczęśliwiło.
Wieczór, miasto i ja tańcząca na ulicy.
Muszę dodawać coś więcej?
Bicycle advisor
marzec 1, 2009
Jeśli zdarzy Cię się kiedyś poczuć równocześnie wiatr we włosach, dobry kawałek w słuchawkach, cudowne wczesnowiosenne słońce i sprężystość opon naładowanych dodatkowymi atmosferami przy prędkości niekoniecznie bezpiecznej, to pamiętaj o jednym.
Nigdy nie hamuj samym przednim hamulcem