Far away from far away
kwiecień 24, 2009
Mur z betonu zbrojonego.
Zasieki z drutu kolczastego.
Piorunochron aktywny.
Linii obronna pilnie strzeżona.
Jestem sama w rezerwacie.
Świadomość zerka nieufnie.
Podejrzliwość każe się odsunąć.
Nikt nie przekroczy granicy.
Daleko jeszcze?

Charlie?
kwiecień 22, 2009
Pierwsza wiosenna burza.
Pierwszy wiosenny deszcz.
Pierwsza wiosenna myśl.
Zbiegi okoliczności są tak… figlarne? Najmniej oczekiwany moment, najmniej oczekiwane zdarzenie. Znalazłam zagubione puzzle.
A przez szybę autokaru widać wyjście.

And I said – “Nice hat!”
kwiecień 17, 2009
Za 2 tygodnie Barcelona
Respect for Nokia
kwiecień 17, 2009
Kilka niezbyt delikatnych tet-a-tet z betonem i kałużą.
A moja e65 wciąż działa ;P
Południowy zachód raczej
kwiecień 16, 2009
Bo łza jest tylko pikselem
kwiecień 14, 2009
Bo i tak na każdej ścieżce jestem sama.
Bo i tak warto.

Wywóz nieczystości stałych
kwiecień 8, 2009
Wywożę, wytracam, wyrzucam.
Wymieniam, wykształcam, wyjeżdżam.
Wywożę to, co zaprzątało głowę. Nieczystości stałe, pełne lęków, brudu moralnego też. Słabości zastępuję kamiennym monolitem. Skała niewzruszenia nie kruszy się łatwo. Spokój przybiera na stoickiej sile, lekkość bytu napiera na duszę. Pełny etat w samooczyszczalni zajmuje mi czas.
Kwitnę na żółto, zieleń mnie osłania.
Daję radę.
