W dziesięciocentymetrowych obcasach świat jest inny. Lepsze perspektywy. Wieczorny chłód gryzie mroźną doskonałością. Obrazy, oni, one, my. Ja i szaleństwo kameralne. Nasza-Kasta. Promile, przyjemne tak, chłonę jak Pan Gąbka. Taniec boso. Towarzyszy mi bombka z banalnie utraconą krągłością. Tequila wtrąca się co jakiś czas. Dodam ją do znajomych. Minimalizuję, maksymalizuję. Ujmuję fotograficznie, ręką zawodowej amatorki. Muzycznie jak najbardziej. Odwdzięczam się uśmiechem.

My favourite game

listopad 23, 2008

Za tydzień szykuje się coś miłego:

Zlot fanów Moloko i Roisin Murphy

Have fun.