Take it all or leave me alone
styczeń 1, 2009
W dziesięciocentymetrowych obcasach świat jest inny. Lepsze perspektywy. Wieczorny chłód gryzie mroźną doskonałością. Obrazy, oni, one, my. Ja i szaleństwo kameralne. Nasza-Kasta. Promile, przyjemne tak, chłonę jak Pan Gąbka. Taniec boso. Towarzyszy mi bombka z banalnie utraconą krągłością. Tequila wtrąca się co jakiś czas. Dodam ją do znajomych. Minimalizuję, maksymalizuję. Ujmuję fotograficznie, ręką zawodowej amatorki. Muzycznie jak najbardziej. Odwdzięczam się uśmiechem.